poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Jedzenie w podróży, co spakować zamiast kanapki?

co zabrać do samochodu

Weekend majowy zbliża się wielkimi krokami, większość z nas myślami jest już zupełnie gdzie indziej. Myślimy o podróży, w którą się wybieramy czy wypadzie na działkę. Bez względu na to gdzie się wybierasz nie możesz zapomnieć o jedzeniu.
Jadąc w dłuższą podróż  robimy kanapki na drogę, suchy prowiant to dla wielu zmora z dzieciństwa, a mimo to wciąż posługujemy się tym schematem. Bułka z serem i szynką - jako dziecko bardzo tego nie lubiłam, a mama powtarzała, że nie ma wyboru bo taka kanapka nie popsuje się w autokarze  Skazana więc byłam na nielubiane jedzenie, dziś metodą prób i błędów wiem już, że w drogę trzeba się odpowiednio zaopatrzyć - aby po dotarciu na miejsce nie rzucić się na jedzenie;)

W zależności od tego gdzie się wybierasz i jakimś środkiem będziesz się poruszał/a możesz odpowiednio skomponować swój prowiant.
Największym wyzwaniem jest niewątpliwie podróż samolotem, gdyż rygorystyczne przepisy nie pozwalają wnosić na pokład swojego jedzenia. Nie skazuje nas to jednak na głodowanie.
Do samolotu możesz zabrać:


-Jedzenie zapakowane próżniowo - szynka, kabanosy, mieszanka studencka
-Batony białkowe
-Jabłko
-Jedzenie zakupione w strefie bezcłowej
-Chipsy jabłkowe

Do samochodu czy autokaru:
lunchbox
-Musli w słoiku lub specjalnym pojemniczku
- Orzechy, rodzynki - taka przekąska  szybko doda nam energii 
-Wafle ryżowe i plasterki sera capresi - kształt  obu produktów idealnie do siebie pasuje i jest szybkie w przygotowaniu.
-Sałatka z makaronem lub ryżem, która dobrze smakuje również na zimno - pamiętaj, że sałatka musi składać się z produktów, które łatwo jest zjeść wyłącznie widelcem. W podróży nie masz warunków na eleganckie posługiwanie się sztućcami. 
-Ciastka owsiane <klik>
-Warzywa i owoce - najlepiej jest je pokroić i umieścić w pudełeczku ponieważ obite jabłko może zabrudzić nam resztę bagażu. Niesolone pomidory nie będą puszczały wody.
-Placki brokułowe, z cukinii czy fit racuchy - wszystkie wersje świetnie smakują nawet następnego dnia.
-Chrupkie pieczywo i  przygotowane półprodukty.
-Pełnoziarniste paszteciki lub bułeczki w wersji wytrawnej
-Babeczki szpinakowe
-Omlet
-Zamiast tradycyjnych kanapek warzywa możesz zawinąć w placki tortilli
-Jeżeli lubisz ciepły makaron włóż go do kubka termicznego


Czego nie polecam:
-Gotowych kanapek z chrupkiego pieczywka - po godzinie pieczywo zaczyna nasiąkać i przestaje być apatyczne
-Twarożków - po kilku godzinach w wysokiej temperaturze twarożek może się zepsuć
-Jajka - w dłuższej podróży mogą się zepsuć, a nasi współtowarzysze nie będą zachwyceni ich zapachem
- Produkty mlecze - szybko się zepsują i będą pożywką dla bakterii
-Śliwek - toaleta w podróży jest albo jej nie ma, lepiej nie ryzykować







9 komentarzy:

  1. U mnie kanapaki w podróży najlepiej się sprawdzają, co nie oznacza, że to kromka chleba z serem i koniec. Wszystko zależy od długości podróży, ale bardzo lubię i najczęściej biorę bułkę z grillowanym mięsem/rybą z warzywami. Zdecydowanie bardziej syci niż same wrayzwa czy chrupkie pieczywo.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja zawsze mam problem co zabrac, i zawsze sa to kanapki :(



    http://beslimuk.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie, jeśli podróż to tylko z hot-dogiem ze stacji benzynowej:)
    mimo, że to nie zdrowe itd. to uważam, że czasem można, a podróż to idealny czas na taką przekąskę, skądinąd pyszną:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne pojemniki, szczególnie ten zielony, gdzie można takie kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielony pojemnik kupiłam w Biedronce w trakcie zdrowego tygodnia, był super tani (około 7 zł), może jeszcze kiedyś się pojawi:)

      Usuń
  5. Ja w podróż zawsze biorę owoce, wiadomo zdrowo, ale moje dzieciaki strasznie buntują się przed takim dajmy na to jabłkiem. Na szczęście znalazłam niedawno na nie sposób - przetwory od Eterno (mają mnóstwo smaków), jakiś sucharek i po kłopocie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja ostatnio jechałem do Anglii razem z meblami mojej mamy. Musiałem więc wynająć odpowiednią firmę przewozową i tak też się stało. W środku busa było ładnie i komfortowo, więc wstydziłem się jeść, żeby nie nakruszyć. Wcześniej przygotowałem sobie jedzenie, które zapakowałem do pojemniczków. Kierowca busa również miał jedzenie. Kabanosy i paszteciki były świeże dzięki pojemniczkom. Skoro kierowca jadł w środku, to ja również zacząłem. Była to miła podróż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No fajnie jadę autokarem
    3h na wycieczkę szkolną z moją przyjaciółką i wiemy co zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wpis :) Bardzo przydane info :)

    OdpowiedzUsuń