środa, 8 stycznia 2014

Mega spalanie podczas gry w squasha





Od kilku lat próbuję nauczyć się grać w tenisa, jednak z braku czasu moja "gra" nadal pozostawia wiele do życzenia. Po pierwszych lekcjach za swój wielki sukces uważałam trafienie w piłkę, a następnie umieszczenie jej po przeciwnej stronie siatki.  Powoli jednak zaczynało mnie irytować, że mijają kolejne godziny a ja wciąż stoję i macham rakietą w miejscu, gdyż zakładałam szalenie optymistycznie, że już po pierwszej lekcji będę śmigała po korcie niczym Marija Szarapowa - niestety szybko musiałam skonfrontować moje oczekiwania z rzeczywistością. Powiedzmy sobie szczerze - do Radwańskiej mi jeszcze daleko:)



 Pewna bliska mi osoba widząc mój zapał do gry z rakietą zaprosiła mnie na partyjkę w squasha i to był niewątpliwie strzał w dziesiątkę. 
Ale zacznijmy od początku - Squash jest dyscypliną sportową polegającą na odbijaniu piłki od ściany (popularny sport w amerykańskich filmach). Początki squasha są związane z londyńskim więzieniem. Osoby osadzone nie mogły grać w tradycyjnego squasha, więc dla zabicia czasu odbijali piłkę od ściany - co ciekawe, gra szybko przeniosła się do elitarnych szkół angielskich. Dziś squash jest on już znany na wszystkich kontynentach, w Polsce pojawił się około 10 lat temu i szybko zawładnął naszymi sercami.
Boisko do squasha znacznie różni się od korku tenisowego - po pierwsze znajduje się w budynku i ma wymiary 9750 mm na 6400 mm, podłogę stanowi parkiet a miejsce gry jest zabudowane z każdej strony (czwarta ściana jest zastąpiona szklaną szybą z drzwiami).
Źródło
W zależności od tego jak bardzo chcemy się trzymać zasad squash gra odbywać się będzie na różnym poziomie. Nie będę objaśniała liczenia punktów i wszystkich szczegółów, gdyż sama jeszcze ich nie znam, dla osób zainteresowanych podaję stronę, na której można się z nimi zapoznać: zasady .
Są jednak pewne niuanse bez których gra byłaby niemożliwa:
1- Grę rozpoczyna się serwisem, a osobę rozpoczynającą wybiera się poprzez obrót rakiety (można się też umówić, zagrać w marynarza lub rzucić monetą :) )
2- Serwis odbywa się z pola serwisowego, w którym umieszczona musi być jedna noga - pola serwisowe to zaznaczone na korcie kwadraty.
3- Osoba serwująca musi uderzyć piłką w ścianę przednią pomiędzy linią serwisu (środkowa) i linią autu (linia górna)
4- Pierwsze odbicie piłki przez przeciwnika musi mieć miejsce po jej odbiciu się od podłogi w ćwiartce kortu przeciwległej do osoby serwującej. (Tę zasadę można początkowo pominąć, gdyż wbrew pozorom piłka do squasha nie odbija się tak łatwo jak jej tenisowa siostra)
5-Następnie odbijamy zamiennie, do chwili, w której jednemu z zawodników nie uda się odbić piłki lub uderzy nią w blachę czy sufit. 
Obowiązujące zasady wskazują, że w squasha gramy do 11 punktów, przy stanie 10:10 jeden z zawodników musi zdobyć dwupunktową przewagę.

Powyższe zasady to jedynie najważniejsze aspekty gry, jednak istnieje jeszcze kilka zwyczajowych praw, o których należy pamiętać aby gra była dla nas przyjemnością.
Osoba odbijająca powinna mieć:
1-Dostęp do piłki
2-Odpowiednie pole widzenia piłki
3-Możliwość jej uderzenia

Te trzy proste zasady ułatwią nam grę i ograniczą sytuacje sporne oraz ewentualne kontuzje.

Dlaczego warto grać w squasha?
Jest to doskonały trening cardio, cały czas jesteśmy w ruchu a podczas średniozaawansowanego poziomu gry (wraz z minimalnymi przerwami) nasze tętno będzie oscylowało w granicach 150 uderzeń na minutę. 
Podczas gry jesteśmy cały czas przygotowani do odbicia, co sprawia, że nasze mięśnie są maksymalnie napięte.
Jest to trening o zmiennej intensywności, gdyż w zależności od serwisu i rozwoju gry w poszczególnych partiach biegamy więcej lub mniej.
Następnego dnia możemy poczuć delikatne zakwasy w ręce, którą odbijaliśmy; pośladkach, a także na nogach. Gra w squasha jest bowiem technicznie łatwiejsza od tenisa, liczy się tutaj jednak wytrzymałość i szybkość - bez wątpienia jest to doskonała metoda na odreagowanie i trening rozładowujący stres.
A jaki jest wasz ulubiony trening rozładowujący napięcie?



1 komentarz:

  1. Squash to co coś co obiecuję sobie od lat:) gram czasem w tenisa, ale typowo amatorsko, dla odstresowania się i do tego z samymi facetami:) teraz już wiem, że koniec obietnic, trzeba działać i spróbować pomachać rakietką w innym otoczeniu:) dzięki wielkie:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń