sobota, 19 października 2013

Pozytywne uzależnienie..

źródło


Tytuł jest bez wątpienia nieco kontrowersyjny. Uzależnienie bowiem, bez względu na to co jest jego przyczyną nie może być pozytywne. Do najbardziej popularnych nałogów należy alkohol i papierosy, w dalszej kolejności wymieniane są inne używki, ale również czekolada czy ćwiczenia. To ostatnie wciąż traktowane jest z przymrużeniem oka, aczkolwiek jego skutki mogą być równie poważne. Większość z nas zapewne zauważyła, że po ćwiczeniach poziom naszego zadowolenia zdecydowanie wzrasta. Z jednej strony jesteśmy fizycznie zmęczone, ale psychicznie mamy mnóstwo energii, a uśmiech nie schodzi nam z twarzy. Doskonale znasz ten stan? Ja również:) Wydaje się, że nie ma w tym nic złego, a mimo to psycholodzy biją na alarm, gdyż podobnie jak w przypadku innych używek, tutaj również dochodzi do zmian w naszej psychice. Problem pojawia się bowiem, gdy nie jesteśmy w stanie odmówić sobie ćwiczeń, a każdy dzień bez treningu uważamy za stracony. W życiu osoby uzależnionej od ćwiczeń sport stoi na pierwszym miejscu, a zaniedbanie aktywności budzi rozżalenie i poczucie winy. Nic nie staje na przeszkodzie do odbycia treningu: choroba, kontuzja czy brak sił. Takie podejście może prowadzić do kontuzji, braku energii, a także przetrenowania, a w efekcie osłabienia wyników i efektów.
 Niestety muszę przyznać, że przez pewien okres obserwowałam u siebie takie objawy. A każdy kto przeszkodził mi w treningu dosyć boleśnie odczuwał skutki swojego postępowania;) Teraz jednak podchodzę do tego z większą rezerwą, mimo, iż sport jest dla mnie szalenie ważny jestem w stanie zrezygnować z treningu na rzecz spotkań z przyjaciółmi, rodziną czy innych obowiązków.
Można więc uznać, że w sferze psychicznej wszystko mam pod kontrolą:) Kilka dni temu rozpoczęłam nową pracę, która ma charakter biurowy. Pierwszy dzień był dla mnie wyjątkowo ciężki, gdyż mój organizm nie jest przyzwyczajony do wielogodzinnego siedzenia, skutkiem tego był potworny ból kręgosłupa. Muszę nadmienić, że kilka lat temu miałam drobny wypadek, na skutek którego nie mogę doprowadzić do nadmiernego obciążenia kręgosłupa. Po powrocie do domu zastanawiałam się nawet nad rezygnacją z pracy ze względów zdrowotnych, ból był bowiem nie do wytrzymania. Położyłam się i licząc na to, że przez wyjściem do drugiej pracy (fitness) troszkę mi przejdzie, wytrzymałam w tej pozycji 5, może 10 minut i postanowiłam, że się nie poddam. Wyciągnęłam piłkę, roller pilatesowy i taśmę thera band  i zabrałam się za ćwiczenia, rozpoczęłam od rozluźnienia pleców na rollerze, potem piłka, na końcu taśma. Wystarczyło zaledwie pół godziny aby skutki całodziennego siedzenia bezpowrotnie minęły, ból minął a ja czułam w sobie mnóstwo energii do poprowadzenia zajęć.
Dwa dni później doszłam do wniosku, że moje uzależnienie od ćwiczeń nie wynika ze sfery psychicznej, ale fizycznej. Moje ciało tak bardzo przyzwyczaiło się do ćwiczeń, że w przypadku ich braku samo się ich domaga. A wy jesteście uzależnieni od ćwiczeń?:)

1 komentarz: